piątek, 30 czerwca 1995

35

Już nie wiem co robić
Wspominam ciągle
Czasy, kiedy bylem szczęśliwy
Tak bardzo chciałbym
Aby wróciły
Noc, chodzę od okna do okna
Patrze w ciemność
W jednym lóżku
Już obca kobieta
W drugim moja największa milość
I ta iskra, która
obudziła wspomnienia
Gdzieś na niebie
Migocząca ciągle gwiazda
Do szczęścia podobno
Nie potrzeba wiele
Tylko gdzie je znów znaleźć?
Odeszło dziesięć lat temu
We mgle
I już nawet nie pamiętam
Jak miało na imię

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz