piątek, 16 czerwca 1995

16

Powoli zasypia we mnie
Nadzieja
I choć widziałem
Twoje krótkie "Yhm"
To jednak bardzo się boję
że jednak jesteś zbyt racjonalna

Wiesz, czasem wydaje mi się
ze stoję nad głęboką przepaścią
Nie widzę dna
Nie mogę sobie nawet go wyobrazić
Czuję się jakbym był już w niebie
Chmury dookoła
Rozbijają się jedna o drugą
A ja kołyszę się
Przerzucam ciało
z nogi na nogę
I balansuję tak na brzegu
drogi do piekła
I czasem mam cholerną ochotę
Spróbować przed końcem
Jak to jest - umieć latać...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz