Jakże sen może być
potrzebny człowiekowi
Wydaje się że zamknąć oczy
Jest tak łatwo...
Ale nie dla mnie
Sen mnie opuścił
I błąka się śpiącymi ulicami
Kopie napotkane po drodze
Puszki po piwie
Przewraca znaki drogowe
A wszędzie gdzie był
Zostawia moje odciski palców
A ja biedny
Nie dosyć, że niewyspany
Muszę się jeszcze tłumaczyć
Obserwując skierowane
w moje oczy
Ostre swiatło lampy
Na biurku jakiegoś
wzorowego policjanta.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz