piątek, 23 czerwca 1995

23

Na kolację
Zjadłem poziomkę
Ostatnia już
która została mi
Po naszym spotkaniu
Ostatnie wspomnienie
jak ostatni pocałunek
Pieściłem
Tak, aby długo pamiętać
Smak twych ust
Aby pozostał w mej
pamięci
Aż do wiosny
Może wtedy
Znów się spotkamy
I znów Twoje poziomki
Będą rozjaśniać mi
prozę, którą mam na codzień
I pozwolą napisać
Kolejny wiersz

.... o samotności

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz