sobota, 16 maja 1998

Syndykat

Moje myśli odlatują
Do ciepłych krajów
Tym się jednak od ptaków
Podróżujących co jesień
Różnią
Że jeśli nie przykleję
Ich do głowy
Super mocnym klejem
Nie będą chciały
Tutaj, w ten bałagan
Dobrowolnie wrócić
Wychwytuję je więc
Po kawałku
Mocno przyciągam do siebie
I sklejam
Ale się tak zaczynają mieszać
Że wkrótce nie zauważę
Jak podpiszę własnoręcznie
Prośbę o ubezwłasnowolnienie
Podsuniętą mi pod oczy
Przez jakąś zbrodniczą organizację

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz