Moje myśli odlatują
Do ciepłych krajów
Tym się jednak od ptaków
Podróżujących co jesień
Różnią
Że jeśli nie przykleję
Ich do głowy
Super mocnym klejem
Nie będą chciały
Tutaj, w ten bałagan
Dobrowolnie wrócić
Wychwytuję je więc
Po kawałku
Mocno przyciągam do siebie
I sklejam
Ale się tak zaczynają mieszać
Że wkrótce nie zauważę
Jak podpiszę własnoręcznie
Prośbę o ubezwłasnowolnienie
Podsuniętą mi pod oczy
Przez jakąś zbrodniczą organizację
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz