Sny są długie
I skomplikowane
I nigdy nie udaje się
Dośnić ich do końca
Zawsze przeszkodzi
Promyk słońca
Trawa za uchem
Pospolity budzik
I nigdy nie dowiesz się
Jaki los gotuje Ci
Druga, równoległa, rzeczywistość
Nawet za lustrem
Świat ciągnie się jak guma
I przybywa szronu na skroniach
A przecież lustrzany świat
Powinien istnieć na opak
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz