niedziela, 24 maja 1998

Krytyka

Świat zawali się dopiero
Kiedy nowa droga
Zacznie mnie prowadzić
W głąb pustyni
Bo jeśli znów instynkt
Zawodnie każe mi płakać
Nie odrodzę się znów na nowo
Spóźnione opamiętanie
Będzie znikomym ratunkiem
A odnaleziona dusza
Może chcieć uwolnić się
Od obrzydliwego ciała
I poszukać innego istnienia
Bardziej czystego
I niewinnego
A bóg jak zwykle
Oleje mnie z góry
Mając ważniejsze rzeczy
Na swojej boskiej głowie

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz