czwartek, 7 maja 1998

6

Po kolei
Najpierw guziki
Jeden, dwa, trzy
A potem na żywioł
I wszystkie części twojej bielizny
Wirują wkoło rozrywane przeze mnie
A kiedy już nic nie zostanie
Położę Cię lekko przede mną
I będę spoglądał
Tym swoim niewinnym
Piwnym wzrokiem
Jak wzbiera w tobie
Namiętność
Każdy jest zboczony
Każdy na inny sposób
Moim zboczeniem
Jest moja miłość
Do Ciebie
Fizyczna, psychiczna
Jakkolwiek byś tego nie nazwała
Kocham Cię taką
Jaką sobie wymarzyłaś

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz