Uciec bym chciał jak najdalej
Najlepiej od wszystkiego
Zaszyć się w buszu
I zjadać bezbronne jaszczurki
Odzwyczaić się od codzienności
Brak pomysłu na jutro
Jest tak bardzo mdłe
Jeszcze za wcześnie
Żeby czuć się szczęśliwie
Pora zacząć wyciszać
Jazgot serca w moim wnętrzu
Zacząć czytać poranne gazety
Iść do okulisty
I zamówić ciemniejsze okulary
Pora zabić bezbronność
Która za wiele żąda
Od mojej prawdziwej osobowości
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz