sobota, 10 października 1998

Seks bez zabezpieczeń

Moje marzenia
Są szowinistyczne
Być może
Ale przedtem
Pokryłbym całe Twoje ciało
Pocałunkami
Wraz z zakamarkami
Z których
Spijałbym Twoją kobiecość
Do chwili
Aż zapomniałabyś
O swoich obawach
A Twój rozsądek
Pierzchłby
Jak bańka mydlana
Przekłuta szpileczką złośliwca

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz