środa, 14 października 1998

Listu elektronicznego nie można otworzyć, przeczytać, włożyć do koperty, i jakby nigdy nic, oddać mężowi

Jakimi ścieżkami
Musiałbym zacząć iść
Żeby spotkać w końcu
Ciebie
Tak, Ciebie
Chyba nie chciałbym
Aby na ścieżce
Nie pozwalała mi przejść
Dalej
Inna kobieta
Której oddałbym to
Co zostało już na stałe
Zaadresowane Twoim imieniem

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz