piątek, 23 października 1998

Krótka instrukcja czytania moich głupich wierszy

Muszę Ci powiedzieć
Jak masz czytać
Moje wiersze
Te krótkie codzienne
Listy
Pisane do Ciebie

***

Kiedy przeczytasz coś
I powiesz "to niemożliwe"
Na pewno przed chwilą
Przeczytałaś szczerą prawdę
A kiedy jest to brednia
Taka, że można się turlać
Po podłodze ze śmiechu
Na pewno zostało przeze mnie
Przelane przez pióro
Z olbrzymią powagą

***

Natomiast, kochana
Na te myśli
Z którymi się zgadzasz
I twierdzisz
Że to ma dopiero ścisły związek
Z rzeczywistością
Nawet nie zwracaj uwagi
Napisałem je pod publikę
I tylko po to
Żeby jakoś ułagodzić
Twoje zaciśnięte usta
I uratować przed złamaniem
Wszystkie Twoje ołówki i długopisy
Które wymęczasz
Płacząc nad losem szkolnego poety

***

A w praktyce?
Ten pierwszy rodzaj listów
To te, w których Cię uwielbiam
I wyznaję Ci największą miłość na świecie
A drugi?
Drugi to o tym, że mamy swoje życia...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz