niedziela, 11 października 1998

Na gwałt potrzebuję dobrego środka przeciwko chwastom na ścieżkach życia

Życie mi nie wyszło
Już ci to mówiłem
Na własne życzenie
I zbyt szybko
Skierowałem je na ściezki
Które są mocno zarośnięte
A wycofać się nie bardzo mozna
Bo gdybym nawet wrócił
To przecież Ty
Idziesz swoją drogą
I jestem zupełnie pewien
Że za moimi plecami
Ciebie nie ma
A gdybym zawrócił
I Ciebie nie spotkał
Naraziłbym świat
Na kolejny potop
Tym razem moich słonych łez

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz