Ty byś mi nie kazała
Przestać grać i śpiewać
Ty byś się nie wyśmiewała
Z moich wierszy
Ty byś mi nie odbierała
Wiary w to co robię
Ty byś zrozumiała
Noce spędzone przy ekranie
I popołudnia
Kiedy zmęczenie
Samo zamyka mi oczy
Ty byś nigdy nie kazała
Wynosić się z domu
Ani szukać nowej pracy
Kiedy by spadły zarobki
Ty nie chciałabyś
Zrobic ze mnie kierowcy
Lub murarza, czy cieśli
Tylko po to
Żeby cyferki w jakimś banku
Przyjemnie wyglądały
Przy przeglądaniu stanu konta
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz