Nad ranem zawsze jest dziwnie
Tak jakby czegoś brakowało
Do zbudzenia się ze snu
A może to brak ochoty
Do przejścia z powrotem
Na drugą stronę istnienia?
Bo we śnie
Jesteś przy mnie
I wszystkie przeciwności życia
Nikną tam
Jak za dotknięciem
Czarodziejskiej różdżki
Wystruganej
Z gałązki egzotycznego drzewa
I podarowanej ludzkości
Żeby mogła odreagować życie
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz