środa, 31 lipca 1996

Zgliszcza

Muszę odwiedzić mojego przyjaciela
Tego z młodości
Ten nadwiślański bulwar
Obudzony ze snu remontem
I pogłębianiem rzeki
Zgliszcza domu przy bulwarze
I zapłakany klomb
Przy którym wieczorem płoną świece
Tylko on był naocznym świadkiem
Koronnym powiernikiem
Skoku z trzeciego piętra na bruk
Na którym ktoś zasadził bratki

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz