sobota, 6 lipca 1996

Jak masz na imię Dawidzie?

Purpurowy swiat
Przez okna oglądam świty
Jak masz na imię Dawidzie?
Skąd tu się wziął księżyc?
Ta zima będzie najdłuższa
Śniegu nie stopi wiosna (chyba)
Ani nie wysuszy lato
Będzie straszył swoją bielą
Do końca wieczności
Do upadku następnego Napoleona
Do śmierci następnego Chrystusa
Jak mam się obudzić?
Z letargu życia, lub wegetacji
Kto mi poda dłoń
Abym mógł wyjść z pułapki?
Do ludzi Którzy szybko przechodzą nade mną
Śpiesząc się do codziennych spraw

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz