Noc jest coraz ciemniejsza
Zgliszcza coraz mniej ciepłe
Przestały się już żarzyć
Coraz mniej czuję spaleniznę
I tylko pamiętam ten dym
I tylko pamiętam ten ogień
I tylko pamiętam to ciepło
Głęboko w duszy
Zostało pod osmalonymi
opuszkami palców
Blask ognia trwale
Wypalił się na dnie oczu
Może kiedyś znów coś podpalę
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz