wtorek, 2 lipca 1996

Po obławie

Ostatni wilk
Z wielotysięcznego stada
Na odludziu
Z daleka od wszystkiego
Pali slońce, rani źrenice
Wiatr wysusza zdławiony oddech
Na drzewie pod którym umiera
Ktoś dawno wyciął nożem
Nieforemne serce
I pięć liter
P E A C E

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz