poniedziałek, 29 lipca 1996

Do widzenia Marianno

Twój dzień się skończył
Widzisz zachodzące słońce
Nie napiszesz już listu
Do ukochanego na morzu
Nie dojdziesz dzisiaj
Do swojej oazy
Gdzie wodą byś zwilżyła
Spragnione usta
Twój dzień minął
Błysnął niespostrzeżony
Bóg rzucił słońce za szybko
W kierunku zachodu
Nawet nie zdążyłaś się obudzić
Z nocnego snu wczorajszej ciemności
Świeca dopaliła się do stołu
A psy dalej wyją do księżyca

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz