poniedziałek, 4 sierpnia 1997

4.

Świerszcze już zaczęły
Swój conocny koncert
Mam zawsze miejsce
Na ich przedstawieniach
Już dawno wykupiłem karnet
I nie opuszczam żadnego
A bramkarze są tacy mili
Że pozwalają mi nawet
Zabrać ze sobą karton piwa
Żebym mógł w pełni
Wchodząc na orbitę piątego wymiaru
Zrozumieć muzykę
Graną przez małych wirtuozów...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz