Nikt na świecie
Nie spodziewałby się
A już na pewno nie ja...
Że poziomki zaatakują mnie
Z mojej ulubionej strony
Nie na ulicy
Pod czerwonym światłem
Perfidnie, tak jak zawsze
Ale tkliwie
Biorąc sobie za sojusznika
Najnowsze zdobycze techniki
I nie wiosna
Kiedy moje serduszko
Jest nadwątlone pierwszym ciepłem
Ale właśnie teraz
Kiedy żywioły plądrują
Moje ukochane #opole
Zostawiając ślady podobne
Do tych, które znaczą drogę szarańczy
I nawet mógłbym
Zabrać je teraz ze sobą
Do mojej Australii
Gdyby nie odchodziły co wieczór
Swoją drogą zostawiając mnie samego
W mojej wirtualnej sypialni...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz