Wierszownia codzienna
zabawa myślami
sobota, 28 listopada 1998
Zadzwoń, kiedy się obudzisz
Miałem Twoje szepty
A teraz zapomniałem
Chcesz tego
Ależ bardzo proszę
Kłamstwo mam opanowane
Do perfekcji
I nie poznasz nawet
Że to ja Cię niepokoję
Stukaniem w okno
O północy
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Nowszy post
Starszy post
Strona główna
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz