Wróciła, wiedziałem, że wróci
Zawsze wracała
Kiedy było mi smutno
I źle
Wplatała mi dłonie we włosy
I lekko muskając palcami skronie
Pomagała odgonić palące zmęczenie
Zgarniała rękoma ból z piersi
Rozgrzewała zmarznięte stopy
Rozpalając ogień w kominku
Zawsze tak było
Odkąd pojawiła się po raz pierwszy
Kilkanaście lat temu
Consuela zna mnie najlepiej
To przecież ona musi wysłuchiwać
Wszystkich moich historii
To ona cierpliwie słucha
A potem ze zrozumieniem
Pomaga mi się otrząsnąć z bólu
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz