- Jeszcze się nie zakończyła
Jedna wojna a już druga
Zaczyna się z innej strony
Nacierają wojska
Z czarnymi maskami na twarzach
Z dziką nienawiścią w oczach
Wpatrzonych w kopuły pałacu
Na głównym placu naszej stolicy
-
Szal już ogarnął wszystkich wierzących
W Boga i w niebo wpatrują oczy
Z nadzieją w zbawienie oczekują
Mesjasza lub tylko kolorowego odjazdu
-
Narkomani pochowali się do piwnic
Pełnych zapasów makowin i kompotów
Sporządzonych jesienią z narażeniem życia
Zniszczonego przedtem narkotycznym snem
Kolorowym jak slajdy z ostatniej wycieczki
Szlakiem Zakopane - Szczecin przez Warszawę
-
Kombinatorzy szczerza kły do papierków
Z wizerunkiem prezydenta Franklina
Na zielonym jak łąka tle
Pobrudzonym śladami wielu rąk
Przetłuszczonych smarami trzech samochodowych
Potentatów systemu kapitalistycznego
-
A tak w ogóle jest pięknie
Słońce nam w dzień ogrzewa
Spracowane dłonie wyciągane w nocy
Do księżyca świecącego w wyjące usta.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz