Wierszownia codzienna
zabawa myślami
poniedziałek, 27 sierpnia 1990
Po tym jak Jane odeszła
Kiedy odsuwałaś swoje usta
Abym nie mógł ich pocałować
Z oka wypłynęła mi łza
Popłynęła w dół po policzku
I zatrzymała się w kąciku moich ust
Bardzo słona łza
Skronie przeszył mi sztylet
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Nowszy post
Starszy post
Strona główna
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz