i tak moglibyśmy przeżyć
nasze wspólne życie
osobno
i nie wiedzieć o sobie
los lubi taką zabawę
ale kurczący się świat
ustawił nas obok siebie
w czerwonym tramwaju
wznoszącym się w górę
podniebnym rydwanie
wyobraź sobie, że wsiadasz do windy
codziennie inni ludzie
codziennie obce twarze
inne zapachy
bezimienne plecy przed tobą
wsiadają, wysiadają
a na ostatnim piętrze
zostaliśmy tylko my dwoje