Na każde wołanie
Pojawia się nowy znak
Przed nami pustynia
Gdziekolwiek jesteśmy
Pytamy o jutro
Pusta droga
I znaki bez twarzy
Dziki ptak
Bez skrzydeł unosi się nad mgłą
Oczy wpatrzone w bezsilność
I tylko w śmierci
Widoczny postęp techniczny
Zagłada piłą łańcuchową
Beznoc . . . . . . tropiki
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz