piątek, 6 października 1995

Przez brygadierów z dworu Króla Karmazynowego

Ciężkie chmury z południa
Nadciągneły całą armią
Być może za chwilę
Lunie deszcz
Który zasłoni już i tak
zasmucony zimnem świat
Przestanę w końcu widzieć
Te płaczące nade mną drzewa
Obdarte z całej swojej
zielonej wesołości
Przez brygadierów z dworu
Króla Karmazynowego
Mszczącego się na świecie
Za zimę w jego sercu

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz