Nie potrzebuję rozgrzeszenia
Wcale nie muszę iść do nieba
Czy żeby żyć bez grzechu
Trzeba siebie samego
pozbawić szczęścia
Sobie samemu
odbierać nadzieję
A gdzie są grzechy tych
Dla których się poswięcamy ?
Czyżby oni byli bezgrzeszni ?
A tylko ja mam mieć
Zamkniętą drogę do Raju ?
Jaką cenę trzeba zapłacić
Za życie ?
Za życie w pełni ?
Jakich wyrzeczeń trzeba dotrzymać
Jak długo dawać się poniżać ?
Pozwalać ubliżać sobie
Na każdym kroku
I kiedy należy powiedzieć
DOŚĆ !!!?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz