Wierszownia codzienna
zabawa myślami
sobota, 14 października 1995
Kłamstewko
Padał deszcz
Zimny deszcz
Zmywał białe plamy
Z mojej kurtki
(tylko my wiemy dlaczego akurat białe)
A potem w pociągu
Wpatrując się w okno
Wiedziałem już
Ze skłamałem
mówiąc, ze Cię nie kocham
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Nowszy post
Starszy post
Strona główna
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz