Dwór Karmazynowego Króla
Znowu lodowacieje
Znów po krótkiej wiośnie
Zapanuje długa zima
Zmrozi wszystkie uczucia
Nawet te najgorętsze
Zdławi zarodki miłości
Nie pozwalając ich korzeniom
Wypuścić łodygi ku słońcu
Nawet kiedy wiosna
Przyjdzie na świat dookoła
Pod karmazynową peleryną
Będzie lód
białe kryształki
Kolące oczy jak drobinki soli
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz