Wierszownia codzienna
zabawa myślami
czwartek, 9 lipca 1998
Zamknięta droga
Kurtuazyjnie zamykasz drzwi
Nie mówiąc słowa na pożegnanie
A twoje oczy śmieją się do mnie
Przecząc milczącym ciągle ustom
I kiedy dzwonek u drzwi
Znów przeraźliwie zawyje
Będę czekał jak zawsze
Na twój następny zanik rozsądku
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Nowszy post
Starszy post
Strona główna
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz