czwartek, 9 lipca 1998

Zamknięta droga

Kurtuazyjnie zamykasz drzwi
Nie mówiąc słowa na pożegnanie
A twoje oczy śmieją się do mnie
Przecząc milczącym ciągle ustom
I kiedy dzwonek u drzwi
Znów przeraźliwie zawyje
Będę czekał jak zawsze
Na twój następny zanik rozsądku

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz