czwartek, 2 lipca 1998

Do jutra ze slońcem

Chciałbym dziś stracić siłę
Do panowania nad emocjami
Ale ciężko mi będzie
Wmówić sobie
Że na to czekasz
Później dowiem się
Że jestem zbyt słaby
Aby pokonać siłę swoich postanowień
I silna zostanie tęsknota
Takie uczucie nostalgii
Do jutra ze słońcem
Do rana bez smutku
I do tych dwóch istnień
Istniejących gdzieś poza mną
I o mnie zapominających
Coraz więcej z kazdą sekundą
Nie przerwę milczenia
Będę je zamieniał w złoto

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz