Nie uciekam godzinom
Zegara nie da się zatrzymać
Nie ścigam swojego cienia
Powyginanego w kałużach
Jeśli biegnę
To za autobusem
Który i tak mi ucieknie
Jak wczoraj, jak całe wczoraj
W pogoni za utraconym dniem
Krok za krokiem
Codziennie tym samym chodnikiem
Potrącam niechcący
Przechodniów
I tego w brązowym kapeluszu
Tego z tytułu - też
Zaskakujesz
OdpowiedzUsuń...podoba mi się wiersz
ciągle wracam do tego wiersza...
OdpowiedzUsuńcoś ma w sobie...