Nadejdzie taki dzień
Kiedy w moje wiersze
Wtargną weselsze nuty
Bo dziś
Nic dobrego o nich
Powiedzieć nie można
Po za tym, że
Próbują, jeden po drugim
Wyciskać z czytających je
Łzę po łzie
Zamieniające się w ulewę
Zalewającą strumieniami
Podłogę całego świata
We wszystkich jego
Siedmiu stronach