Popieprzone życie. Ale myślę, że w przyszłym roku i to już na początku, sytuacja w której się znalazłem teraz - wyjaśni się. Moja żona coraz częściej mi mówi, że już niedługo "zobaczę" - trzymam ja za słowo. No chyba, że ma mnie zamiar otruć... :)
Właściwie to nie byłoby takie złe, tylko te duszności przed śmiercią...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz