niedziela, 21 stycznia 1996

Trzecie gruzy

Z tych szczątków już nic
Nie jestem w stanie złożyć
Mur rozwalili jacyś przyjaciele
A gruz, który leży dookoła
Wbija się pod stopy
Pali jak rozżarzone węgle
Kaleczy dłonie
Trzeba by ciężkiego zaklęcia
Żeby usunąć te śmieci
Z mojej drogi
Do Australii...

piątek, 19 stycznia 1996

Zima

Za zimno
Ta zima jest w stanie
Zmrozić każde uczucie
Zaczekam do wiosny
Może i Twoje serce odtaje
Tak jak sople lodu pod okapem
A kiedy ta lodowa osłona
Przeźroczysty pancerz
Odsłoni Twoje najczulsze miejsca
Wtedy zaatakuje
I znów będę próbował wygrać

czwartek, 18 stycznia 1996

Kap, kap, kap

Kap, kap, kap
Nie podniosę dłoni
Żeby zakręcić kran
Kap, kap, kap
Nie uniosę dłoni
Żeby otrzeć oczy
Kap, kap, kap
Nie powiem "czary - mary"
Żeby zatrzymać deszcz
Kap, kap, kap
Nie zatrzymam wiosny

środa, 17 stycznia 1996

Cytat z SDM

"Z nim będziesz szczęśliwsza
Dużo szczęśliwsza będziesz z nim"
A ja - pyłek
Okruch materii
We wszechświecie
Zaczekam...
Zaczekam, kiedy będziesz znów
Samotna
Tak bardzo
Że pozwolisz moim dłoniom
Pieścić Twoje
aż do rana
albo dłużej
albo zawsze

wtorek, 16 stycznia 1996

Cytat

"Całować chciałbym
Twoje ręce i szyję"
I może jeszcze kilka rzeczy
Bardziej zbliżonych do szyi
Na przykład uszy, oczy
No i usta, wreszcie usta
Bo moje już się czują
Jak pustynia Błędowska
I wciąż czekają na Twoje
By spić z nich trochę życia

poniedziałek, 15 stycznia 1996

Moje grafitti

Moje grafitti nie wypłowiało
Jeszcze widać moje oczy
Wpatrujące się w Ciebie
Zawsze, kiedy siadasz naprzeciwko
Jeszcze widać spalone drzewo
Jeszcze tli się moje serce
Dotykane Twoją dłonią
Jeszcze Alien siedzący
przed murem
Nie odszedł w przeszłość
I jeszcze mur nie runął

niedziela, 14 stycznia 1996

Nowa Zelandia

A może by tak
Zostać misjonarzem
Pojechać do Nowej Zelandii
I nawracać tubylców
Zawsze istnieje szansa
Że wkurzę ich do tego stopnia
Że mnie zjedzą
I wreszcie będzie ze mnie
Jakiś pożytek

sobota, 13 stycznia 1996

Raz w roku

Styczeń jest początkiem
Jakby świata
Każdy nowy rok
To nowy świat
Żyjemy za każdym razem
na nowo
Rodzimy się w bólach
w Sylwestra
I świętujemy urodziny
W Nowy Rok
Lecząc kaca...

piątek, 12 stycznia 1996

Moje DNA

Pocieszam się tylko tym
Że tak do końca
Struktura DNA też
Nie jest znana
I cokolwiek ktokolwiek
Powiedziałby o filozofach
I tym, co im się nie śniło
To i tak uważam, ze los
Przewidział dla nas
Inne zakończenie
A to co się stało
Miało bardzo dużo z
Opakowania zastępczego
Los sobie samemu
Zostawił wariant zastępczy
Takie "A co by było, gdyby..."

czwartek, 11 stycznia 1996

OK.

O.K.
Jutro się dowiesz
Doprawdy chciałbym
Jutro ujrzeć Twoje oczy
Przeczytać w nich
To, czego pragnę
Chciałbym zobaczyć
Co w Twoich oczach
Pokaże się, gdy usłyszysz
Że mnie już nie zobaczysz
Stawiam wszystkie
moje oszczędności
Że to będzie ulga...

środa, 10 stycznia 1996

Wczoraj

A przecież wczoraj była wigilia
Noc, kiedy cienie wędrują
Ja znów byłem przy Tobie
Chociaż chciałem z tym walczyć
Chociaż po Twoim "zapomnij"
Chciałem Cię wymazać z pamięci
Chociaż po moich obietnicach
Pragnąłem ich dotrzymać
Nie udało mi się
Ani trochę...

wtorek, 9 stycznia 1996

70's

Gdzie te czasy
Kiedy wolno było kochać
Gdzie te lata
Kiedy nikt nie pytał "jak"
Zniewolony na zawsze
Żadnej nadziei na wolność
Uciec mogę w marzenia
Odejść do wspomnień
Patrzę w lustro
Prosto w swoje oczy
I widzę w nich głęboko
Tylko Ciebie, malutka
Tylko Ciebie
Blask twych włosów
Biel twarzy
I wciąż zacięte usta
Mówiące "nie mogę"

poniedziałek, 8 stycznia 1996

Życzenia dla Ciebie

Życzenia wigilijne
Dla Ciebie
Przekazałem do lustra
Wpatrując się sobie
Głęboko w oczy
Życzyłem Tobie
Wiary w moje słowa
W moje prośby
Życzyłem Ci szczęścia
Nawet gdyby los nas
Rozdzielił do końca

niedziela, 7 stycznia 1996

W karnawale

Karnawał...?
Może to i nie Brazylia
Nie musimy bawić się
Do upadłego
Wykorzystajmy jednak
Każdą chwilę razem
By choć trochę
Się rozpogodzić

sobota, 6 stycznia 1996

Chyba

Chyba na całym
Świecie
Tylko mój pies
mnie rozumie...

piątek, 5 stycznia 1996

Życzenia wigilijne

Najśmieszniejsze
Życzenia
Wigilijne
Jakie przeżyłem

czwartek, 4 stycznia 1996

Po wigilii

Po wigilii
Tak jak bez Jane
Smutno, nijako
Bez nastroju
A jutro święto
tez jak bez Jane
Ponuro, nijako
Do południa
Jakoś prześpię
A potem chyba
Będzie trzeba
się upić...

środa, 3 stycznia 1996

Trochę prozy

Popieprzone życie. Ale myślę, że w przyszłym roku i to już na początku, sytuacja w której się znalazłem teraz - wyjaśni się. Moja żona coraz częściej mi mówi, że już niedługo "zobaczę" - trzymam ja za słowo. No chyba, że ma mnie zamiar otruć... :)
Właściwie to nie byłoby takie złe, tylko te duszności przed śmiercią...

wtorek, 2 stycznia 1996

Dziewięć razy

Koty to mają dobrze
Żyją aż dziewięć razy
A Alieny tylko raz
I to kiepsko...

poniedziałek, 1 stycznia 1996

Trzeci mur

To będzie
Już trzeci mur
Na mojej drodze
W tym roku
Jaki tym razem będzie?
I wiem, ze nie runie
W Sylwestra
Ta noc w ogóle
Zapowiada się
Bardzo ciekawie