Setny dzień umyka
Pełznie zniszczyć noc
Pustka wszędzie
Gdziekolwiek patrzę
Szczególnie we mnie
Pusto po tobie
Tak nigdy nie było
Miałaś odnaleźć dusze
Moją własną, tylko moją
Spróbuj chociaż rozejrzeć się
dokoła
Może jednak gdzieś tam jest
Może leży w fotelu
Gdzie znika ciepło po mnie
Może w zegarze
Zgładziła kukułkę
I podstępnie co pół godziny
Podgląda cię na mój rozkaz
I wyje