Poniedziałek
Budzę się rano
Ze smakiem
Ostatniego Twojego pocałunku
Który złożyłaś na mych ustach
Na dobranoc Pociąg - szkoła - pociąg - sen
Wtorek
Budzę się rano
Spragniony Twych ust
Twojej obecności
Wychodzę na dworzec z nadzieją
Ze zobaczę Twoje rozwiane włosy
Okalające Twoja twarz
Pociąg - szkoła - pociąg - sen
Środa
Pragnienie boli
Sen już odszedł
Wpatruje się w Twoje oczy
Które na zdjęciu
Przyjęły różne odcienie szarości
I tak jak we wtorek
Na dworzec z nadzieja
Pociąg - szkoła - pociąg - sen
Czwartek
Usta mi pękają
Już nie czuję bólu
Przyciskam je mocno do zdjęcia
Trochę pomaga
Ale zdjęcie nie ugasi pragnienia
Dworzec - nadzieja
Pociąg - szkoła - pociąg - sen
Piątek
Ból przeplatany radością
Że już jutro
Jeśli zechcesz
Pragnienie będzie ugaszone
Ból zniknie
Nadziei już nie mam
Pociąg - szkoła - pociąg - sen
Sobota
Od rana liczę godziny
Czekam na tę zaczarowaną
Kiedy mówię rodzicom - wychodzę
I za pól godziny
Moje usta drżą z podniecenia
Czasami całujesz mnie już na "dzień dobry"
Wtedy oddycham już spokojniej
Usta upiły trochę Ciebie
I pragnienie ustąpiło niedosytowi
I następna zaczarowana godzina
(Tej nie lubię)
I już w domu modlitwa do Boga
Za nas (jestem jednak egoista)
Niedziela
Rano godzinę stoję za Tobą
I godzinę podziwiam Twoje włosy
I czasem nawet pozwolisz mi Iść ze sobą,
prawie do domu
I kilka godzin do tej zaczarowanej
I znowu jestem z Toba
I słucham Twoich pochwał i besztań
Tak na przemian
I cieszę się, że jestem przy Tobie
Choć czasem płaczę
Ale te kilka godzin przemija jak chwila
I znów muszę iść, by wrócić za pięć dni
Zostaje mi tylko powiedzieć Ci
Ze Cię kocham, postawić kołnierz
Wrócić do domu
A następnego dnia obudzić się
Ze smakiem Twego ostatniego pocałunku.
ahh ta miłość
OdpowiedzUsuń