niedziela, 29 czerwca 1986

We dwoje

To się nazywa
Kolacja we dwoje
Ja i to moje
Lustrzane odbicie
Które podnosi wzrok
Zawsze, kiedy i ja chce się na nie spojrzeć
Patrzymy sobie w oczy
Jednocześnie podnosimy łyżki
By zamieszać nimi herbatę
Razem przełykamy łyki
Ciepłego, słodkiego płynu
(Ono tez słodzi, bo słodziło równocześnie ze mną)
Jednocześnie wgryzamy się w kanapki z jajkiem
Tylko, ze ono ma takie smutne oczy...
Kolacja we dwoje...

niedziela, 22 czerwca 1986

To nie zazdrość

To nie zazdrość
My nigdy nie jesteśmy zazdrośni
Jedyne uczucie, które
Łomocze w naszym sercu obok miłości,
to zwykły strach
Ten pospolity,
z wielkimi oczami
Ten smutny, bluesowy strach
Wielki, szarpiący mózg
Strach przed utratą Miłości.

niedziela, 15 czerwca 1986

Nie mogę

Nie mogę się na Ciebie gniewać
nawet tak leciutko
tak nieznacznie
nie mogę,
bo straciłbym do siebie zaufanie,
... jak kiedyś
Nie chciałem go tracić
Nie potrafiłem
A jednak
Łzy, podobno nam nie przystoja
A co zrobić, jeśli same cisną się do oczu?
Jeżeli same pragną wyrwać się na świat
zobaczyć swymi kroplami
jak to naprawdę jest z jego kolorami,
spaść na Ziemię
albo wtulić się łagodnie
w Twoje włosy...
Nie mogę być na Ciebie zły.

niedziela, 8 czerwca 1986

Miałem odwagę

Miałem odwagę
Przyznać się Tobie
Ze Cię kocham
Tak mocno, jak mocno
Przed tą odwagą
Ponosił mnie strach
Że coś zepsuję

niedziela, 1 czerwca 1986

Program

Pusty ekran monitora
zapełnia się powoli świetlnymi punktami
Punkt po punkcie
zapełnia się moje serce
jakimś dziwnym uczuciem
To niepokój - ze cos zaniedbałem
może jakaś instrukcja
może błąd w jakiejś linii
kilka ruchów palcami po klawiaturze
(10 FOR I=1 TO 1000000 20 NEXT I)
i RUN
Nie to jeszcze nie to
Jeszcze jedna linia
(15 PRINT "KOCHAM CIE¨";)
Jeszcze błąd,
o te dwie spacje
zmiana linii 15
i milion razy na ekranie wyznaje Ci miłość.