mleko przed oczyma
zniknęły kolory
idę
i nie wiem
dokąd
powoli stawiam krok za krokiem
omijam kłody
rzucane przez szyderców
niewidzialnych szyderców
schowanych za ścianą białej mazi
i tylko stukot butów
zwielokrotniony dookoła
z lewej, z prawej
stukot z przodu
szuranie z tyłu
nie ma mnie
zniknąłem
*
OdpowiedzUsuń