wtorek, 1 grudnia 1998

Krakowskie Przedmieście Mariana

Dla świata umrę
Narodzę się znowu
Na Krakowskim Przedmieściu
Gdzie spadnę nagle z nieba
Jak gwiazda
Którą pokochałem
I jeśli nie rozbiję się o bruk
Na brudnej, porannej ulicy
Znów do Ciebie zadzwonię
Żeby Ci przypomnieć
Że o Tobie zapomniałem
Mój ty ukochany Marianku

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz