Na północy od wieży
Dziesięć lat później
Piaszczysta plaża we dwoje
Ona stała za drzwiami
Usłyszałem bicie dzwonów
Zapaliła wszystkie światła
I wskazała mi drogę
Teraz żeby móc pokonać tę ciemność
Muszę po omacku znaleźć sam przełącznik
Ona nie stoi za drzwiami
Już dawno odeszła
Klucz nijako wygląda z dziury w zamku
Zdjęcie plaży z wieżą w tle
Stoi na kominku i żółknie
Wieża, plaża, morze i Ty
W samym środku ... pamiętasz?
Czy pamiętasz, malutka, tamten zachód słońca?
Czy pamiętasz tamtą deszczową noc?
Czy pamiętasz dzwonek przy drzwiach
I mnie w strugach deszczu?