środa, 8 stycznia 1997

Zielonooka

Marianno stulecia
Dlaczego Twoje oczy
Są zieleńsze od moich?
Dlaczego Twoje włosy
Znikają nad ranem
Z poduszki obok?
I nie mogę ich odnaleźć
Aby pogłaskać je dłonią?
Wszystko płynie dookoła
Mojej bezimiennej, bezludnej wyspy
Rwące nurty rzeki Twojego życia
Pochłaniają w wiry
Wszystkich dookoła
Zielonooka patrzy z daleka

wtorek, 7 stycznia 1997

Nieoczekiwany powrót Poziomek

Już miałem nadzieję
Że pozbyłem się poziomek
Jesienią
I oto wczoraj
Z mroźnym podmuchem wiatru
Z tornadem na zachodnim wybrzeżu
Z powodzią w Indiach
Z trzęsieniem ziemi w Ustrzykach
Z zaćmieniem słońca
Z tysiącem nowych słów przed sobą
Spotkała mnie na ulicy
Kiedy jak zwykle stałem
Na czerwonym świetle
Przed przejściem dla ludzi