Wierszownia codzienna
zabawa myślami
poniedziałek, 2 maja 1994
Boston
"Przyszłość praktycznie nie istnieje
Wszystko co się dzieje
Jest tylko i wyłącznie
Teraźniejszością"
Boston nocą lśni
Bo bostońskie noce
Są jasne
A na Brooklynie
W tym czasie
Panują brooklyńskie
Ciemności
niedziela, 1 maja 1994
Kolacja
A na kolację daj mi siebie
Nie będę wybrzydzał
Możesz być bez sałatki
Lub innej przystawki
Nie będę musiał popijać Cie herbatą
Lub przyprawiać solą albo pieprzem
Wezmę Cię taką jaka jesteś
Na surowo i bez masełka
Nowsze posty
Starsze posty
Strona główna
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)