- Na niebie pojawił się nagle błysk niezadowolenia, przesłany przez nieznanego
Boga. Przeciął granatowe chmury i spłynął w dół poprzez śpiące drzewa,
zatrzymując się na mchu, spalając go w jednej chwili. I tak narodził się człowiek. Z tego spalonego mchu ulotniła się cząsteczka zmodyfikowanego białka,
zaczęła powoli mnożyć komórki, trwało to około miliarda lat ale kiedy skończyła
swą mozolną pracę, człowiek wymyślił koło, i był to początek trzech światowych
wojen. I trzeciej nie wywołał Hitler ani Mussolini. Ktoś się po prostu pomylił i
zamiast dzwonka do drzwi państwa Smithow, na przedmieściu Londynu, nacisnął detonator ładunku znajdującego się od 1995 w jądrze Ziemi. Bóg, którego nikt
nigdy nie widział, spojrzał okiem na rozpadającą się planetę i jej cząstki
pchnął na inną, w systemie Gamma Centurion. I znów położył się spać.
piątek, 24 maja 1991
Od początku do końca lub Istnienie
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz