I tak musiał wyglądać Koniec
Z patetyczną muzyką w tle
Z wielkimi
literami na ekranie
Nikt nie zwrócił natomiast uwagi
Na wypisane pod
spodem zdanie
Dające nadzieję
Kawałek uczucia
Które będzie jeszcze w
nas trwało
Nawet po 1985
To Be Continued...
Ćmi się żar
Na skrawku bibułki
Rozpala się do różowości.
Pięć centymetrów trucizny
Zamknięte w delikatnej rurce
Gaśnie spetowane w
popielniczce
Miłość do Josephine wygasła
Kiedy przestałem śpiewać
Piosenkę o niej
Pastuszek nigdy nie uwierzył
W to, że królewna
Naprawdę go pokochała
I dlatego opłacał jej miłość
Tyloma mieszkami złota
Na ile tylko
pozwalał mu
Jego poborca podatkowy
Żołnierze wolności
Przestali służyć dla ludzi
Zaczęli mordować i gwałcić
I tak narodziła sie Polska
A gdybyś mnie kochać przestała
Nie mów mi tego
Bóg też nie mówi nic
Kiedy na ludzi Sprowadza zarazy...
Terroryści nie myślą o ludzkości
Dla nich ważne jest dobre
Samopoczucie
i dużo pieniędzy...
Jakże my, Polacy
Jesteśmy narodem terrorystów
I
uciskamy ten biedny
Związek Radziecki
Poprzez blokady gospodarcze
I
Zimne wojny
Bez serc, bez duszy
Wyrzucamy ze świetlic radzieckie Rubiny