rozbłysła płomieniem
na krótko mogłem zobaczyć
Twoją twarz
jak zwykle uśmiechniętą
z dwoma jarzącymi się
światłami oczu
trochę nad ustami
włosy, rzucone na ramiona
odbiły zapałczany odblask
refleksem błyszczącego zdjęcia
potem swoją całą uwagę
poświęciłem
trzymanemu w moich ustach
papierosowi
kiedy już się żarzył
znów spojrzałem na ścianę
Ciebie nie było
To zgasł płomień zapałki...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz