niedziela, 13 kwietnia 1986

Szare dni

dni, długie dni
od rana aż do nocy
ciągle takie same
niepozorne i szare
urozmaicone czasem
deszczem
takim trochę weselszym
do którego można się uśmiechnąć
smutne dni
ze słońcem tak smutno świecącym
z ludźmi, którzy przechodzą obok
z tramwajami, których
smutny dzwonek rozbija
cisze tkwiąca w uszach
przez wszystkie smutne dni.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz